Więcej niż jeden język

Zazwyczaj jest tak, że tłumacz specjalizuje się w jednym języku i właśnie z nim pracuje przez całe zawodowe życie. To najbardziej powszechne rozwiązanie, ale nie jedyne, które można w praktyce wdrożyć. Niektórym bowiem zależy na tym, aby pozyskiwać więcej klientów, być bardziej elastycznym i atrakcyjniejszym dla zleceniodawców. Dlatego ludzie obdarzeni pasją i talentem językowym decydują się zgłębiać tajniki również innych filologii.

Uprawnienia do tłumaczenia z dwóch różnych języków stanowią dodatkowy atut i na pewno dają większe szanse na intratne zlecenia. Dysponując fachową wiedzą z zakresu więcej niż jednej filologii można dwojako zorganizować swoją pracę jako tłumacza. Można na przykład nawiązać współpracę z biurem tłumaczeń pod kątem jednego z języków i otrzymywać zlecenia za jego pośrednictwem. Z drugim językiem natomiast można pracować niezależnie jako freelancer.

Ten model jest dość elastyczny i daje większe szanse na samodzielne ułożenie sobie pracy wedle planu, który najbardziej tłumaczowi odpowiada. W obecnej sytuacji rynkowej taka elastyczność jest bardzo ceniona. Zatrudnienie w biurze tłumaczeń ma przy tym swoje plusy ekonomiczne i socjalne. Jeśli mamy tam umowę o pracę, to nie musimy martwić się o składki na ubezpieczenie społeczne oraz zdrowotne.

Równocześnie drugi segment naszego życia zawodowego, czyli tłumaczenia przyjmowane niezależnie, zapewnia większy zysk „na czysto”, ponieważ od podpisywanych umów o dzieło nie są odprowadzane składki do państwowej kasy. Plusy tego modelu są trudne do podważenia.

You may also like...